PODKRADŁAM KREM MĘŻOWI, CZYLI CZY KREM PO GOLENIU INSIGHT STAŁ SIĘ MOJĄ ULUBIONĄ BAZĄ POD MAKIJAŻ?

insight_kremkrem_po_goleniu_insight_recenzja_po_goleniu_recenzja

Kojarzycie przysłowie „Potrzeba matką wynalazku”? Ojcem podobno jest przypadek, ale w moim wypadku to związek partnerski i drugą matką jest desperacja 😃

Historia: mieliśmy mały wyjazd niezaplanowany zupełnie, co oznaczało, że nie miałam okazji się spakować, przygotować i wykonać mojego wachlarza tysiąca rzeczy przed wyjazdem. Skończyło się tym, że z kosmetyków miałam przez trzy dni to, co spakował mi Lord Mąż, czyli niewiele 😉 Miałam oczywiście szczoteczkę do zębów, M. pomyślał również o saszetce z makijażem, ale już do pielęgnacji nie miałam nic.

W tym momencie na scenę wkracza desperacja: zaczęłam szperać w kosmetyczce Lorda i odkryłam kosmetyk, który osobiście przywiozłam mu z Targów BeautyVision LOOK – krem po goleniu Insight Man. Looknęłam na skład, który wydał mi się sympatyczny, pomyślałam „YOLO” i użyłam jako kremu na noc. Gdy obudziłam się bez większych niespodzianek skórnych, użyłam też na dzień, i…

Czytaj dalej

MYŁAM TWARZ BIAŁĄ GLINKĄ PRZEZ MIESIĄC – I CO?

mycie twarzy glinką

Biała glinka jest jednym z moich niezmiennych hitów wszech czasów – maseczki z niej i tlenku cynku to jak dla mnie lek na całe zło. Proponuję obłożenie tą papką Bliskiego Wschodu w celu załagodzenia stanu, ale jak dotąd bezskutecznie

Tymczasem o myciu twarzy glinką wielokrotnie czytałam, ale jakoś specjalnie mnie nie przekonywało. Czytałam też opracowanie porównujące efekty „alternatywnych” sposobów mycia głowy – no-poo, ocet, popiół (serio, ktoś to w Ameryce testował!) oraz glinki ghassoul i nie było zachęcające, więc temat odłożyłam. Aż przydarzyło się Wielkie Podrażnienie 2018, gdzie szczypało mnie już naprawdę wszystko i glinka nagle zaczęła wyglądać atrakcyjnie.

Czytaj dalej

JEDEN RUCH, KTÓRY PODKRĘCI TWOJĄ PIELĘGNACJĘ – ŁATWO I ZA DARMO!

pielęgnacja na mokro

Wybaczcie clickbaitowy tytuł, nie mogłam się powstrzymać 😀

Internet pełen jest magicznych kremów, masek i specyfików, każdy obiecuje „witalność skóry”, „rewitalizację” i „widoczną przemianę”– zawsze z gwiazdką. Pomijam już fakt, że w ogóle nie wiem, co to znaczy, a wszystko jest napisane tak, żeby nic naprawdę nie powiedzieć i obwarowane zastrzeżeniami drobnym druczkiem.

Czy możliwe jest więc, że istnieje sposób na „podkręcenie” działania każdego mojego kosmetyku pielęgnacyjnego bez kosztów i skomplikowanych zabiegów?

Czytaj dalej

CZY MAM CERĘ WRAŻLIWĄ – CHARAKTERYSTYKA

Cera wrażliwa - jak ją rozpoznać?

Cera wrażliwa to nowa norma.

Ja żyję z nią całe życie. Ale obecnie jest coraz więcej osób, które wykształcają ją w sposób wtórny.

Można powiedzieć, że cera wrażliwa to rodzaj choroby cywilizacyjnej – taki znak czasów. To skutek niewłaściwej pielęgnacji, inwazyjnych zabiegów kosmetycznych, stresu, zanieczyszczeń, pogoni za wieczną młodością i idealnym pięknem. W imię zachowania gładkiej buzi sięgamy coraz częściej po kremy z kwasami i retinolem, nakłuwamy sobie twarz igiełkami i szorujemy szczotkami, decydujemy się na lasery i mikrodermabrazje.

No i fajnie, wszystko jest dla ludzi. Tylko jeśli robi się te zabiegi na raz i na oślep, bez rozeznania i bez świadomości, efektem nie jest wieczna i beztrądzikowa młodość, tylko właśnie uwrażliwiona, kapryśna skóra.

Niestety, od skóry wrażliwej nie ma powrotu.

Wrażliwość można oswoić, można trzymać ją w ryzach, można ją zaleczyć. Ale nie można jej wyleczyć całkowicie. Gdy raz zniszczyłyśmy płaszczyk hydrolipidowy chroniący naszą skórę, on już się nie odbuduje. Jedyne, co możemy zrobić, to nauczyć się chronić naszą skórę zamiast niego.

Czytaj dalej

8 RZECZY, KTÓRE ODMIENIŁY MOJĄ TWARZ

Karolina - 8 rzeczy, które zmieniły moją cerę

Pamiętam bardzo dobrze, kiedy po raz pierwszy usłyszałam moją diagnozę.

Przyjaciółka zaciągnęła mnie do dermatologa, u którego sama leczyła się od dawna. Pani doktor wysyłała ją na serię mikrodermabrazji, które naprawdę pięknie odmieniły jej cerę. Oczekiwałam czegoś równie spektaklarnego.

Niestety, pani doktor przy mojej cerze jakoś zaniemówiła. Obejrzała ją pod szkłem, stwierdziła, że skóra jest przypchana (oczywista rzecz – w tamtych czasach mało się mówiło o złuszczaniu), obejrzała moją problematyczną „kaszkę”, tudzież czerwone kropki pojawiające się spontanicznie tu i ówdzie na całej twarzy, i zacukała się.

Dopiero kiedy powiedziałam jej, że w mojej rodzinie zdarzają się przypadki trądziku różowatego, wyraźnie się rozpogodziła.

„Prawdopodobnie pani również ma cerę naczynkowa, a to, co ma pani na twarzy to początki różowatości”.

Czekałam na rekomendacje, ale tych nie dostałam. Poczęstowana zostałam stekiem naczynkowych komunałów (zajrzyjcie tu i uzupełnijcie tę listę dla potomności), a na zakończenie pani doktor oznajmiła: „Sama musi pani wypróbować, co sprawdzi się na pani skórze”.

I obdarzyła mnie spojrzeniem pełnym współczucia.

Czytaj dalej

PIELĘGNACYJNE PODSUMOWANIE 2016 ROKU

Podsumowanie pielęgnacji 2016 roku

2016 dobrym rokiem był. Działo się oczywiście to, co zwykle, ale przede wszystkim urodził się Panicz. Co oznaczało, że pierwsza połowa roku upłynęła w ciąży, a druga w niedospaniu i życiowym minimalizmie, co – jak się okazało – pielęgnacyjnie zrobiło mi doskonale. Trochę odkryłam nowości, a większość z radością sobie przypomniałam, poniżej więc kilka moich przemyśleń AD 2016.

Czytaj dalej