Charakterystyka I Opis Skóry Wrażliwej

Charakterystyka cery wrażliwej

Cera wrażliwa to nowa norma.

Ja żyję z nią całe życie. Ale obecnie jest coraz więcej osób, które wykształcają ją w sposób wtórny.

Można powiedzieć, że cera wrażliwa to rodzaj choroby cywilizacyjnej – taki znak czasów. To skutek niewłaściwej pielęgnacji, inwazyjnych zabiegów kosmetycznych, stresu, zanieczyszczeń, pogoni za wieczną młodością i idealnym pięknem. W imię zachowania gładkiej buzi sięgamy coraz częściej po kremy z kwasami i retinolem, nakłuwamy sobie twarz igiełkami i szorujemy szczotkami, decydujemy się na lasery i mikrodermabrazje.

No i fajnie, wszystko jest dla ludzi. Tylko jeśli robi się te zabiegi na raz i na oślep, bez rozeznania i bez świadomości, efektem nie jest wieczna i beztrądzikowa młodość, tylko właśnie uwrażliwiona, kapryśna skóra.

Niestety, od skóry wrażliwej nie ma powrotu. Wrażliwość można oswoić, można trzymać ją w ryzach, można ją zaleczyć. Ale nie można jej wyleczyć całkowicie. Gdy raz zniszczyłyśmy płaszczyk hydrolipidowy chroniący naszą skórę, on już się nie odbuduje. Jedyne, co możemy zrobić, to nauczyć się chronić naszą skórę zamiast niego.

Oczywiście, każda nauka rozpoczyna się od odpowiedniej diagnozy. Trudno chronić skórę, jeśli nie wiemy, od czego. Jak więc rozpoznać skórę wrażliwą i jak utrzymać ją w ryzach?

Na co reaguje skóra wrażliwa, i w jaki sposób? Na co uważać, czego się wystrzegać?

Czy wpadamy w paranoję, jeśli np. wydaje się nam, że skóra gorzej wygląda po nocy (nawet dobrze przespanej), albo po dniu spędzonym na słońcu (nawet jeśli założyłyśmy wysoki filtr), albo po zmyciu maseczki, która miała zregenerować nam twarz?

Czy to możliwe, że nowy krem najpierw działał świetnie, a potem nagle zaczął nam szkodzić?

Skóra wrażliwa to zespół połączonych systemów: pieprzy się jeden system, pieprzy się wszystko. Pozory mogą bardzo mylić. Mam nadzieję, że poniższa lista nawet jeśli wszystkiego nie wyjaśni, to wskaże Wam właściwy kierunek pielęgnacji Waszej cery.

Cecha 1: Skóra wrażliwa reaguje przesadnie na bodźce, ponieważ jej naturalna bariera ochronna (płaszczyk hydrolipidowy) została uszkodzona.

Cera wrażliwa, jak człowiek wrażliwy, reaguje nadmiernie i przesadnie na to, co zwykle nie zaszkodziłoby cerze o normalnej wrażliwości. Czynników irytujących może być wiele i na dodatek mogą się one różnić zależnie od osoby. Poniższe mogą zarówno zaogniać cerę już wrażliwą, ale też stosowane uparcie i systematycznie przyczynić się do wtórnej nadwrażliwości:

  • woda, zwłaszcza chlorowana i twarda, ale nie tylko;
  • niedokładne zmywanie makijażu;
  • zbyt agresywne zmywanie makijażu albo zmywanie go zbyt dużą ilością niewspółgrających ze sobą kosmetyków;
  • intensywne słońce (nawet jeśli posmarujemy się wysokim filtrem, cera może zareagować na przegrzanie i spocenie), wiatr, mróz, suche powietrze w klimatyzowanym pomieszczeniu i inne;
  • ostre detergenty;
  • kiepskie kosmetyki (czyli także droższe kosmetyki z kiepskimi składami: drożej nie znaczy lepiej!);
  • chaotyczne nowinkarstwo, atakowanie skóry różnymi niewspółgrającymi ze sobą kosmetykami;
  • zbyt długie przetrzymywanie podkładu na twarzy, nawet jeśli jest to podkład, który dobrze znosimy;
  • agresywne peelingi mechaniczne;
  • zbyt zasadowe mydła;
  • źle dobrane, zbyt mocne albo zbyt często stosowane kwasy;
  • zanieczyszczenie i wilgotność powietrza;
  • olejki eteryczne w nadmiarze lub w zbyt małym stopniu rozcieńczenia;
  • czynniki drażniące w kosmetykach pielęgnacyjnych i kolorówce: tu każdy wrażliwiec buduje sobie indywidualną „czarną listę”, która może zmieniać się z czasem.

To nie lista wyczerpująca, a jedynie orientacyjna. Każdy wrażliwiec ma inną skórę i każdy powinien dążyć do poznania, unikania lub neutralizowania czynników, które działają na niego drażniąco.

Cecha 2: W przypadku skóry wrażliwej, podrażnienia mechaniczne to żaden mit.

Dermatolodzy śmieją się zwykle z „urojeń” osób, które np. mówią, że policzek regularnie nasłoneczniany w drodze do pracy to właśnie ten „gorszy” policzek, pokryty dziwną wysypką i wypryskami. A wrażliwcom wcale nie jest do śmiechu. Do niedoskonałości skóry mogą doprowadzić tak niewinne rzeczy, jak:

  • spadające na twarz włosy, nawet umyte: skóra wrażliwa przesadnie może reagować na delikatny dotyk, łaskotanie i drapanie, jakie sprawiają ich pasma;
  • regularne spanie na jednym policzku (nie, nie chodzi o to, że nabawimy się tak trądziku… to mit. Sprawa jest o wiele prostsza: krem nałożony na noc wyciera się szybciej, wrażliwa cera pozbawiona jest ochrony, zanieczyszczenia chowają się w odgniecenia od poduszki, wrażliwa cera łatwiej się nadkaża);
  • okulary słoneczne w gorący dzień (zawsze po takim dniu nabawiam się pryszczyków po bokach nosa);
  • policzek regularnie wystawiany na promienie słoneczne (np. w porannym korku), nawet jeśli nałożyłyśmy filtr;
  • „naturalne” peelingi z małymi drobinkami, które wchodzą w pory (po peelingu z czarnuszki jeszcze dwa dni później wyjmowałam maleńkie czarne ziarna z zaognionych porów; z równą nieufnością podchodzę do peelingów z glinek i innych „delikatnych” peelingów);
  • blizny i „kieszenie” po starych niedoskonałościach lubią się odnawiać: nie z żadnego magicznego powodu, po prostu jest to mikroskopijny ubytek w skórze, który trudno jest oczyścić, a w którym lubi się zasiedzieć nawet coś nieszkodliwego i naturalnego (sebum, keratyna), co zacznie z czasem drażnić i uszkadzać;
  • tarcie zbyt ostrym ręcznikiem, ściereczką z mikrofibry, szczoteczkami oczyszczającymi, czasem (w moim przypadku) płatkiem kosmetycznym (osobiście nie łąpię idei mleczek do demakijażu… równie dobrze mogłabym widzeć przed sobą butelkę z napisem: papier ścierny do demakijażu, ale cóż, różne są cery).
  • inne J

Cecha 3: Skóra wrażliwa jest humorzasta i kapryśna: czasem ma ochotę na to, czasem na tamto.

Wrażliwcy znają tę sytuację aż zbyt dobrze: kupujemy superkrem, który wydaje się idealnie dopasowany do potrzeb naszej cery. Pierwsze kilka dni, nawet tygodni to sielanka. A potem nagle obserwujemy wielki foch.

To nie zwidy ani nie urojenia, tylko zjawisko częste w pielęgnacji skóry wrażliwej. Czynniki odczuwane przez skórę wrażliwą jako drażniące mogą po prostu być przez pewien czas przez skórę neutralizowane, dopóki nie straci ona cierpliwości i nie zacznie bić na alarm. Pewne ekstrakty ziołowe mogą działać negatywnie w nadmiarze, kładzione na skórę bez przerwy przez dłuższy czas. Jeśli krem zawiera witaminy, mogą się one kumulować na skórze i wywoływać efekt odmienny od pożądanego. Może być też tak, że cera się „znudziła”, to znaczy krem wypełnia tylko część jej potrzeb, a teraz przyszła kolej na inne. I tak dalej.

Agnieszka westchnęła mi ostatnio, że ma dosyć ciągłego żonglowania kosmetykami przy swojej twarzy. Dobrze wiem, o co jej chodzi, bo ja też mam pewien ustalony zestaw pielęgnacyjny, ale to, czym się posmaruję danego dnia, zależy od tego, jak jaśnie pani wrażliwiec dzisiaj się akurat czuje i jak wygląda. Jest to trochę męczące, przyznaję. Na przykład, krem pasuje jej tydzień, a potem nagle obraza majestatu. Z duszą na ramieniu (dałam wszak za niego jakieś pieniądze) wprowadzam go po jakimś czasie w określonych odstępach czasu, na przykład co drugi, trzeci dzień, i zaskoczenie: cera reaguje pozytywnie, wręcz wspaniale. (Nie jest to reguła: czasem kosmetyk jest odrzucany konsekwentnie i zdecydowanie i nie da się nic w tej sprawie zrobić, mimo niesamowitej punktacji na wizażu i wzorowo wyglądającego składu. Zawsze może wylądować na rosnącej stercie kremów do szyi i dekoltu).

Cecha 4: Nadwrażliwość cery może się objawiać na wiele różnych sposobów. Cera może się łuszczyć, mogą na niej pękać pojedyncze naczynka, występuje rumień lub pojawiają się czerwone kropki, możemy mieć uczucie ściągnięcia mimo odpowiedniego (jak sądzimy) nawilżenia, może pojawiać się ostra, pseudoalergiczna reakcja na znany kosmetyk lub na bodźce wymienione wyżej, okazjonalnie mogą występować tymczasowe egzemy i oczywiście wypryski.

Praktycznie nie trzeba tego komentować. Wszystkie wyżej wymienione objawy mogą wskazywać na nowo nabytą wrażliwość cery. Nie chodzi tylko o zaczerwienienia czy reakcje alergicznopodobne. (Warto wspomnieć, że cera wrażliwe NIE MUSI, ale MOŻE być związana ze stwierdzoną alergią pokarmową czy kontaktową). Dlatego tak ważna jest uważna obserwacja skóry i zareagowanie na czas: reset pielęgnacji, w miarę możliwości odstawienie czynników drażniących wymienionych wyżej i opracowanie sprawdzonych działań pielęgnacyjnych. Jak wyciszać poddenerwowaną skórę – o tym będzie na pewno nie raz, bo z tym zmagamy się na co dzień.

Cecha 5: Nadwrażliwość skóry nie wisi w próżni: jest po prostu kolejną zmienną, którą musimy wziąć pod uwagę w pielęgnacji skóry problematycznej.

Cera rzadko jest tylko wrażliwa. Zwykle wiąże się z inną dolegliwością: trądzikiem w różnych postaciach, rogowaceniem, skłonnością do zapychania, zaskórnikami, łojotokiem, rumieniem, grudkami, krostkami itd. Wszystkie te skłonności oczywiście zazębiają się z cechą wrażliwości i komplikują obraz całości.

Wrażliwość zmienia wymagania pielęgnacyjne, o czym nie zawsze pamiętają dermatolodzy i wujostwo dobra rada. Trądzik na twarzy? Idź do kosmetyczki na płyn Jessnera, szarpnij się na oczyszczanie mechaniczne, połóż krem ze sterydami, myj twarz mydłem Alep, przelecz się retinolem, kup dermaroller. Świetnie, tylko przy skórze wrażliwej te fantastyczne zabiegi, zwłaszcza stosowane bez wyczucia i bez świadomości, mogą zaszkodzić, a nie pomóc.

Cecha 6: Tak, wrażliwość cery wiąże się z dietą i stylem życia. Nie, nie ma (zwykle) jednego „leku na całe zło”, który uzdrowi nam skórę.

Oczywiście, zdarza się, że po przejściu np. na dietę bezglutenową znika wiele problemów ze skórą. Zdecydownie nie chcemy tu twierdzić, że to, co wrzucamy w siebie, nie ma żadnego wpływu na wygląd skóry.

Picie minimum półtora litra wody dziennie (a najlepiej więcej, nawet 2,5 l, zwłaszcza w sezonach letnich, przy wysiłku fizycznym, piciu kawy, stresie) to podstawa podstaw, tak samo jak spożywanie 5-6 porcji warzyw dziennie. Pozytywne zmiany w diecie da się zauważyć na twarzy niemal od razu, zwłaszcza w kolorycie, blasku i ogólnym nawodnieniu i odżywieniu skóry.

A jednak, nie czarujmy się: picie zielonych koktajlów nie wyciszy nam podrażnionych mieszków, nie zniweluje nadkażeń w „kieszeniach” (miejscach newralgicznych), nie odbuduje uszkodzonego płaszczyka ochronnego, nie pomoże w złuszczeniu nadbudowanego naskórka.

Piszemy o tym, bo obie z Agą bardzo żałujemy, że nie mamy przynajmniej 10 zł za każdy raz, kiedy jakiś „życzliwy” oznajmiał nam, że źródło naszych problemów skórnych ma bardzo proste rozwiązanie: powinnyśmy robić głodówki, przejść na weganizm lub wegetarianizm, zrezygnować z nabiału, glutenu i przetworzonego mięsa, oczyścić wątrobę lub nerki, kupić baterię superdrogich suplementów, bo to „na pewno” jakiś niedobór…

Dodam, że wychowałam się w bardzo zdrowym domu i całe życie odżywiałam się bardzo zdrowo, a i tak nie uchroniło mnie to przed poważnymi problemami skórnymi.

Oczywiście, patrząc na zdjęcia innych osób z zaawansowanym trądzikiem różowatym, uświadamiam sobie, że prawdopodobnie moje problemy mogły być o wiele gorsze, gdybym odżywiała się kiepsko.

Zespół połączonych systemów. Tak trzeba do tego podejść.

Na zakończenie: Z cerą wrażliwą da się żyć.

Śmiem twierdzić, że moja cera po trzydziestce wygląda o wiele lepiej niż kiedykolwiek przedtem. Kiedyś pokrywała ją charakterystyczna „kaszka”, malownicze czerwone kropki, blizny, wypryski i oczywiście popękane naczynka. Mało tego, była ziemista, chroniczne odwodniona i pozbawiona blasku.

Żałuję, że tak długo po prostu akceptowałam ten stan rzeczy i dopiero od kilku lat zaczęłam naprawdę o nią dbać.

Oczywiście, mam zamiar wszystko Wam na tym blogu ze szczegółami opowiedzieć. Mam nadzieję, że zostaniecie z nami na dłużej i podzielicie się także Waszymi doświadczeniami J

A jak wygląda Wasza wrażliwa skóra? Co dodałybyście do listy dla innych wrażliwców, którzy szukają źródła swoich problemów? Jakie rzeczy „zachodzą Wam za skórę” najbardziej? Podzielcie się koniecznie! Może dla kogoś Wasz komentarz będzie momentem „Eureka”.

Karolina

Całe życie walczę z trądzikiem różowatym. Na szczęście dzięki właściwej pielęgnacji udało mi się go plus minus rozłożyć na łopatki. Na tym blogu zdradzam wszystkie moje pielęgnacyjne tajemnice. Nadstaw ucha :)