MYŁAM TWARZ BIAŁĄ GLINKĄ PRZEZ MIESIĄC – I CO?

mycie twarzy glinką

Biała glinka jest jednym z moich niezmiennych hitów wszech czasów – maseczki z niej i tlenku cynku to jak dla mnie lek na całe zło. Proponuję obłożenie tą papką Bliskiego Wschodu w celu załagodzenia stanu, ale jak dotąd bezskutecznie

Tymczasem o myciu twarzy glinką wielokrotnie czytałam, ale jakoś specjalnie mnie nie przekonywało. Czytałam też opracowanie porównujące efekty „alternatywnych” sposobów mycia głowy – no-poo, ocet, popiół (serio, ktoś to w Ameryce testował!) oraz glinki ghassoul i nie było zachęcające, więc temat odłożyłam. Aż przydarzyło się Wielkie Podrażnienie 2018, gdzie szczypało mnie już naprawdę wszystko i glinka nagle zaczęła wyglądać atrakcyjnie.

Mycie twarzy glinką – proces technologiczny

Myłam twarz na początku dwa razy dziennie czystą, z niczym niezmieszaną białą glinką. Po mniej-więcej tygodniu zaczęłam z powrotem się malować, więc wieczorem wróciłam do pierwszego mycia olejkiem, a potem glinką. W zagłębienie dłoni sypałam odrobinę glinki i mieszałam z odrobinką wody i tą zawiesinę rozprowadzałam na twarzy, po chwili zmywałam wodą.

Próbowałam myć się też innymi glinkami – żółtą i ghassoul, ale wałkowały mi się na twarzy i nie było to atrakcyjne.

Jaki był efekt?

Myłam twarz białą glinką przez prawie miesiąc. Efekty były zadziwiająco dobre – zero podrażnień, jasna, ukojona cera, zupełnie nie brudna 🙂

Poranne mycie:

  • Bardzo przyjemne
  • Zajmowało tylko odrobinę więcej czasu niż żel
  • Cera gładka, zdrowa, znikały zaczerwienienia

Mycie wieczorne:

  • Przy makijażu konieczny jest pierwszy krok zmywający go, glinka nie daje rady
  • Ładnie domywała resztki olejku różanego Evree i godnie zastępowała żel
  • Nie było problemów z wypryskami lub zaskórnikami, przynajmniej nie bardziej niż normalnie

Po dwóch tygodniach pojawił się jednak problem: suche skórki. Glinka stosowana tak często, nawet na chwilkę spowodowała niestety lekkie przesuszenie skóry, dlatego przerwałam jej codzienne stosowanie przed upływem zamierzonego miesiąca. Brakowało mi też peelingu, moja mieszana cera potrzebuje go jednak regularnie, żeby wyglądać dobrze.

Czy będę myć twarz glinką w przyszłości?

Będę. Chociaż nie codziennie. Polubiłam mycie glinką zwłaszcza rano, więc stosuję tą metodę co dwa-trzy dni i szczęście. Wieczorem jednak lubię swój żel, daje mi psychiczne poczucie komfortu

Polecam serdecznie mycie glinką, jeśli:

  • Masz tłustą, wrażliwą cerę
  • Chcesz być „eko”
  • Zwykłe produkty do mycia cię podrażniają
  • Lubisz nowinki kosmetyczne i próbowanie nowych rzeczy

Wygląda na to, że biała glinka zostaje z nami na stałe. Próbowałyście myć twarz (lub włosy) glinką, jakie macie doświadczenia?

Produkty użyte w teście:

  • glinka biała z Zrób Sobie Krem
  • olejek różany do demakijażu Evree

Wrażliwce polecają też: